________________________________________________________________________________

-
Facta Nautica -
dr Piotr Mierzejewski, hr Calmont
-   marynarka handlowa   -   statki   -   okręty   -   wraki   -   morze   -   marynarka wojenna   -
odwiedź Katalog OKRĘTY PODWODNE
Okręty podwodne
Wiceadmirał Andrzej Karweta o ORP ORZEŁ
Fragment wywiadu udzielonego miesięcznikowi "Nasze Morze"
Okręt podwodny ORP ORZEŁ wchodzi w skład Polskiej Marynarki Wojennej od roku 1986. Mam opory przed nazwaniem go
"staruszkiem", skoro nasze okręty podwodne typu
Kobben, w tym tak popularny ORP BIELIK, mają ponad 40 lat ! Ostatnio
w miesięczniku
"Nasze Morze" (2/2008) ukazał się wywiad z wiceadmirałem Andrzejem Karwetą, który 11 listopada 2007
roku objął obowiązki Dowódcy Marynarki Wojennej. Wypowiada się on na temat bliższych i dalszych planów MW, sporo uwagi
poświęcając siłom podwodnym, a zwłaszcza
ORP ORZEŁ. Fragment tego wywiadu, przeprowadzonego przez pp. Tomasza
Falbę i Czesława Romanowskiego, pozwalam sobie przytoczyć:
Trzeci ORP ORZEŁ po podniesieniu bandery
Marynarki Wojennej - 21.6.1986.
The Polish submarine ORZEŁ (Kilo Class).
----"ORZEŁ, według mnie, powinien jeszcze posłużyć. W dalszym ciągu
jest to wartościowa jednostka i dosyć specyficzna. ORZEŁ, okręt
typu KILO, został tak skonstruowany przez były Związek Radziecki,
żeby służył do wykrywania i zwalczania dużych okrętów atomowych.
W związku z tym został wyposażony w bardzo nowoczesne, jak na
owe lata, środki techniczne, które sprawdzają się do chwili obecnej.
Jak wielkie jest w NATO zainteresowanie ćwiczeniami z udziałem
ORŁA, trzeba by sprawdzić w naszym grafiku. Wiele flot chciałoby
mieć na swoich ćwiczeniach ten okręt. Pamiętam wizytę mojego
poprzednika w Norfolk w 2004 roku, kiedy  to Amerykanie prosili
przysłanie tego okrętu na dłuższy okres. Przyznali, że mają wspaniałą
technikę i taktykę prowadzenia działań w stosunku do dużych
okrętów atomowych, chcieliby natomiast udoskonalić taktykę w
wykrywaniu i zwalczaniu okrętów o napędzie klasycznym. ORZEŁ
jest doskonałym egzemplarzem - bardzo trudno wykrywalnym
świetnie manewrującym, dobrze uzbrojonym. [...] Myślę że optymalna liczba na nasze potrzeby, to cztery okręty
podwodne. Sukcesem będzie jeśli do 2018 roku uda się nam pozyskać dwa okręty przy jednoczesnym zachowaniu ORŁA."
Sylwetka i przekrój podłużny przez kadłub ORP ORZEŁ.
Źródło: Yu.I. Alexandrov & A.N. Gusev (2000)
Kliknij obrazek!
Kliknij obrazek!
------------W parę miesięcy po tym wywiadzie ujawniono raport Marynarki Wojennej przygotowany na zlecenie sejmowej
komisji obrony narodowej. Poświęcony był jemu artykuł Pawła Wrońskiego "Albo na dnie z honorem lec ..." (Gazeta Wyborcza,
29.5.2008), którego fragment cytuję poniżej:

--------"Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z okrętami podwodnymi klasy Kobben: ORP „Sokół", ORP „Bielik",
ORP „Sęp" i ORP „Kondor". Najstarszy z nich - „Kondor" - został wyprodukowany w niemieckiej stoczni w
1964 r., najmłodszy ma 40 lat. Po 2015 r. Marynarka będzie musiała wycofać [ ... ] cztery okręty podwodne.
Polska przejęła je od Norwegii. Okręty pierwotnie miały pływać 25 lat. Pływają do tej pory. Jeden z nich -
ORP „Jastrząb" -jest składnicą części, które wykorzystuje się do naprawy innych, ale tych części też
zaczyna. brakować. Nie jest możliwy kolejny remont, bo piaskowanie kadłubów po to, by usunąć rdzę,
spowodowało, że stały się one niebezpiecznie cienkie. Niebawem w polskiej flocie pozostanie jeden okręt
podwodny - poradziecki „Orzeł" klasy Kilo z 1986 r."

---------"Te okręty uczestniczą w operacjach NATO, m.in. w programie antyterrorystycznego patrolowania
Morza Śródziemnego. Według szacunków Marynarki do 2018 r. (w wariancie „oszczędnościowym"), aby
zachować zdolność działania, trzeba kupić co najmniej trzy korwety, trzy stawiacze min, dwa okręty
podwodne i co najmniej 11 śmigłowców bojowych i ratowniczych. To razem ma kosztować minimum 8 mld zł.
Inny wariant zakłada 10 mld. Problem w tym, że standardowy czas budowania średniej klasy okrętu bojowego
to w polskich warunkach 60 miesięcy. Czyli gdyby już teraz zapadła decyzja, nowe okręty pojawiłyby się w
2013 r."

  UWAGA: Nazwa JASTRZĄB jest nazwą nieformalną; używa się jej dla doholowanego do Polski niesprawnego okrętu typu
'Kobben'. Po latach postoju wystawiono okręt na ląd, na trawnik przed Akademią Marynarki Wojennej. Jest nadzieja, że po
odpowiednich pracach konserwacyjno-remontowych będzie udostępniony publiczności.

                            
NOWOŚĆ: Fotoreportaż z budowy ORP RYŚ - pierwszego polskiego okrętu podwodnego !